Michael Jackson – Król Popu, który zmienił oblicze muzyki
Słyszałeś „Billie Jean” w radiu? Widziałeś filmik z moon-walk na TikToku? Może zastanawiasz się, dlaczego wszyscy wciąż mówią o jakimś facecie, który umarł ponad dekadę temu? Michael Jackson to nie był po prostu „jakiś piosenkarz z lat 80. i 90.” – to facet, który dosłownie zmienił zasady gry w muzyce. Nie chodzi tylko o to, że sprzedał miliony płyt. Chodzi o to, że stworzył rzeczy, których przed nim NIE BYŁO. I możesz być pewien, że połowa artystów, których dziś słuchasz, nie istniałaby bez niego.
Spis treści
Dlaczego Thriller był tak wielki? (To nie tylko płyta, to była rewolucja)
Zacznijmy od liczb, bo młode pokolenie lubi konkret. „Thriller” z 1982 roku sprzedał się w ponad 70 milionach egzemplarzy na całym świecie. To najlepiej sprzedająca się płyta w historii muzyki. OK, imponujące, ale co z tego? Każdy może sprzedać dużo płyt, prawda? Otóż nie.
„Thriller” był wielki, bo Michael Jackson zrobił coś, czego nikt wcześniej nie próbował – stworzył album, który ŁĄCZYŁ gatunki. Chcesz pop? Jest. Rock? Jest (posłuchaj gitary Eddiego Van Halena w „Beat It”). R&B? Oczywiście. Funk? Też. Jackson nie powiedział „jestem artystą popowym” – powiedział „jestem artystą muzycznym” i zmieszał wszystko, co dobre, w jedną płytę.
Ale to nie wszystko. Ten album zmienił sposób, w jaki artyści promują swoją muzykę. Przed „Thrillerem” teledyski były tandetne – kamera stała w miejscu, piosenkarz śpiewał, koniec. Michael Jackson zrobił z teledysku mini-film. Teledysk do „Thriller” kosztował pół miliona dolarów w 1983 roku – więcej niż większość normalnych filmów! Miał fabułę, choreografię, efekty specjalne, charakteryzację jak w horrorze. To było 14 minut czystej rozrywki. Ludzie kupowali kasetę VHS tylko po to, żeby go obejrzeć.
Dzięki „Thrillerowi” MTV zaczęło grać teledyski czarnoskórych artystów. Bo tak, MTV odmówiło początkowo emisji „Billie Jean”, tłumacząc, że „to nie rock”. Jackson i jego wytwórnia zagrozili, że wycofają WSZYSTKIE swoje teledyski z MTV, jeśli nie puszczą jego materiału. MTV się ugięło. I nagle teledysk „Billie Jean” był wszędzie. To był punkt zwrotny – po Jacksonie czarnoskórzy artyści przestali być „niszą”. Stali się mainstreamem.
Co Michael Jackson zrobił jako pierwszy? (Rzeczy, które dziś są normą)
Młodzi ludzie często nie zdają sobie sprawy, że rzeczy które dziś są oczywiste w muzyce, kiedyś musiał ktoś wymyślić PO RAZ PIERWSZY. Michael Jackson był tym wynalazcą. Oto konkretna lista:
Teledyski jako mini-filmy – Już o tym wspomniałem, ale to naprawdę przełom. Przed Jacksonem teledysk trwał 3 minuty i miał budżet kilku tysięcy dolarów. Jackson zrobił „Thriller” (14 minut), „Smooth Criminal” (10 minut), „Black or White” (11 minut). Wydał na nie miliony. Zatrudniał reżyserów z Hollywood, scenarzystów, choreografów. Dzisiaj każdy wielki artysta robi spektakularne teledyski – to standard wprowadzony przez MJ.
Moonwalk – To nie Jackson wymyślił ten krok (to był taniec uliczny), ale to ON uczynił go legendarnym. Gdy wykonał moonwalk na żywo w 1983 roku podczas występu „Billie Jean” , świat oszalał. Ludzie dosłownie pytali „jak on to zrobił?”. Ten moment obejrzało 47 milionów widzów na żywo. Nagle każdy chciał nauczyć się moonwalka. To było jak viralowy moment, zanim internet w ogóle istniał.
Choreografia w popie – Przed Jacksonem piosenkarze pop stali w miejscu i śpiewali. Jackson tańczył podczas CAŁEGO koncertu. Śpiewał na żywo i jednocześnie wykonywał skomplikowane układy taneczne. To było niespotykane. Dzisiejsi artyści jak Usher, Chris Brown, Bruno Mars, The Weeknd – wszyscy kontynuują tę tradycję. To Jackson pokazał, że artysta pop musi być kompletnym performerem, nie tylko wokalistą.
Globalne mega-trasy koncertowe – Jackson był jednym z pierwszych artystów, którzy robili trasy koncertowe w stylu dzisiejszych stadium tours. „Bad World Tour” w latach 1987-89 obejrzało 4,4 miliona ludzi w 15 krajach. Koncerty trwały 2-3 godziny, miały efekty pirotechniczne, zmiany kostiumów, projekcje wideo. To był wzór dla wszystkich wielkich tras, które przyszły później.
Angażowanie się w problemy społeczne – „Man in the Mirror”, „Earth Song”, „Black or White” – Jackson używał swojej muzyki, żeby mówić o rasizmie, ekologii, wojnie. W popie to nie było popularne – większość artystów śpiewała o miłości i zabawie. Jackson pokazał, że można robić komercyjny hit i jednocześnie mówić o czymś ważnym.
Kogo dziś słuchasz dzięki Michaelowi Jacksonowi?
Teraz najciekawsze pytanie – gdzie widzisz wpływ MJ w dzisiejszej muzyce? Wszędzie. Dosłownie wszędzie.
Beyoncé – Jej spektakularne występy, perfekcyjna choreografia, teledyski jak mini-filmy – to wszystko z podręcznika Jacksona. Beyoncé wielokrotnie mówiła, że MJ był jej największą inspiracją.
The Weeknd – Posłuchaj „Thriller” i potem „Blinding Lights”. Słyszysz syntezatory z lat 80.? To nie przypadek. The Weeknd otwarcie inspiruje się erą Jacksona. Jego teledyski pełne efektów specjalnych? To hołd dla „Thriller”.
Bruno Mars – Ten facet praktycznie kopiuje ruchy MJ. Moonwalk? Jest. Obrót na palcach? Jest. Bruno Mars nie ukrywa, że chce być współczesną wersją Króla Popu.
Usher, Chris Brown, Justin Timberlake – Wszyscy ci artyści tańczą podczas śpiewania i łączą różne gatunki. To bezpośredni wpływ MJ.
Ale to nie tylko artyści naśladujący jego styl. Chodzi o coś głębszego. Jackson pokazał, że czarnoskórzy artyści mogą dominować na światowych listach przebojów. Że teledysk może być sztuką. Że artysta może być kompletnym performerem – wokalistą, tancerzem, showmanem w jednym. Bez Michaela Jacksona dzisiejsza muzyka pop wyglądałaby ZUPEŁNIE inaczej.
Dlaczego wciąż warto go słuchać?
Może myślisz „OK, był ważny historycznie, ale po co mam słuchać muzyki z lat 80.?”. Odpowiedź jest prosta – jego utwory brzmią świeżo nawet dzisiaj.
Posłuchaj „Billie Jean” – ta linia basu, ten groove. To brzmi lepiej niż połowa dzisiejszych hitów. „Smooth Criminal” ma energię, która działa na każdej imprezie. „Don’t Stop 'Til You Get Enough” to funk, który wciąż rozłożył każdy parkiet. „Beat It” ma gitarowe solo, które przechodzi do historii rocka.
Producenci wciąż samplują Jacksona. Jego wokal pojawia się w remiksach. Drake, Kanye West, A$AP Rocky – wszyscy odwoływali się do MJ w swoich utworach. Bo Jackson nie robił muzyki „na rok”. Robił muzykę na wieki.
Jest jeszcze jedna rzecz. Jackson miał GŁOS. Współczesna muzyka pop często polega na obróbce wokalnej. Michael Jackson śpiewał na żywo, bez playbacku, robiąc moonwalka i wirując na scenie. To był prawdziwy talent. Gdy słuchasz „Human Nature” albo „She’s Out of My Life”, słyszysz emocje. To nie jest produkt wytwórni – to jest artysta oddający kawałek siebie w każdej nucie.
Jego kariera nie była idealna – miał problemy osobiste i kontrowersje, które wpłynęły na jego wizerunek. Ale gdy oddzielisz artystę od człowieka i skupisz się na tym, co pozostawił w muzyce, zrozumiesz, dlaczego nazywany jest Królem Popu.
Michael Jackson zmarł w 2009 roku, ale jego muzyka żyje. Jego teledyski mają miliardy wyświetleń na YouTube. Młodzi tancerze na TikToku wciąż naśladują jego ruchy. Producenci wciąż studiują jego albumy. Bo to nie była tylko muzyka – to była rewolucja.
Teraz rozumiesz, dlaczego wszyscy wciąż mówią o tym facecie? To nie nostalgia. To szacunek dla kogoś, kto zmienił muzykę na zawsze. Może czas sprawdzić jego klasyki i samemu przekonać się, o co tyle hałasu?
Autor John
My name is John :) Znajomi mówią do mnie Johny. A jestem po prostu Janek. I po prostu lubię pisać o tym, co mi tam do głowy wskoczy.
Coca-Cola i Pepsi - pojedynek gigantów
Wino białe czy czerwone?
Zobacz również
Bieżnia do domu – ścieżka do zdrowej kondycji
2023-11-05
Króliki w Domu
2023-07-28