Te gryzonie niszczą ogród zimą – jak się bronić?
Gryzonie zimą potrafią narobić naprawdę poważnych szkód w ogrodzie. Kiedy w marcu zejdzie śnieg, możesz odkryć nieprzyjemną niespodziankę – obgryzione drzewka owocowe, zniszczone korzenie roślin czy uszkodzone warzywa w piwnicy. Problem w tym, że te małe szkodniki pod białym puchem czują się znakomicie i grasują praktycznie cały sezon.
Spis treści
Nornica ruda – główny winowajca zimowych zniszczeń
Nornica ruda to absolutny mistrz w niszczeniu ogrodów podczas mroźnych miesięcy. Ten niewielki gryzoń wcale nie popada w sen zimowy – wręcz przeciwnie, pod śniegiem organizuje sobie prawdziwe korytarze i tunele, w których swobodnie się przemieszcza. Warstwa śniegu działa jak izolacja termiczna, więc nornica ma tam komfortowe warunki do żerowania.
Największe szkody nornica ruda robi w sadach. Obgryza korę drzew owocowych tuż przy powierzchni ziemi albo nawet pod nią, co jest szczególnie niebezpieczne – takie uszkodzenie może doprowadzić do całkowitego obumarcia drzewa. Młode jabłonie, grusze czy wiśnie są dla niej prawdziwym przysmakiem. Pod koniec zimy, gdy naturalnego pokarmu jest coraz mniej, nornice stają się jeszcze bardziej agresywne i mogą zniszczyć nawet kilkuletnie drzewka w ciągu jednej nocy.
Rozpoznasz obecność nornicy po charakterystycznych śladach – małych dziurkach w śniegu (wejścia do tuneli) oraz drobnych odchodach rozrzuconych wokół pni drzew. Jeśli zauważysz takie oznaki, musisz działać szybko, zanim szkody staną się nieodwracalne.
Skuteczne zabezpieczenia przed zimowymi atakami
Ochrona ogrodu przed gryzoniami zimą wymaga przemyślanych działań jeszcze jesienią. Najskuteczniejszą metodą jest mechaniczne zabezpieczenie pni drzew. Użyj plastikowych osłon, siatki o drobnych oczkach lub specjalnych spiral, które owiniesz wokół pnia na wysokość przynajmniej 50 centymetrów. Pamiętaj, że osłony muszą sięgać także pod powierzchnię ziemi – nornice świetnie kopią i mogą dostać się do kory od spodu.
Białe paski z tektury falistej lub trzciny też spisują się dobrze, zwłaszcza przy młodych drzewkach. Zimą, gdy spadnie śnieg, warto dodatkowo odgarnąć go spod drzew – to utrudni gryzoniom dostęp i zniechęci je do zakładania tam tuneli. Niektórzy ogrodnicy stosują też odstraszacze w postaci naftaliny czy specjalnych preparatów o intensywnym zapachu, ale ich skuteczność bywa różna.
Warto też zadbać o czystość wokół drzew jeszcze przed zimą. Opadłe owoce, sterty liści czy wysoka trawa to doskonałe miejsca dla gryzoni do organizowania zimowych kryjówek. Im mniej takich zakamarków, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że nornice założą gniazdo akurat w Twoim sadzie.
Mysz polna też potrafi namieszać
Choć mysz polna robi zazwyczaj mniejsze szkody niż nornica, to jej aktywność zimowa też potrafi dać się we znaki. Ten niewielki gryzoń zimą często przenosi się z pól do ogrodów, szukając schronienia i pokarmu. W przeciwieństwie do nornicy nie buduje aż tak rozbudowanych tuneli pod śniegiem, ale chętnie grasuje po powierzchni podczas łagodniejszych dni.
Mysz polna ma słabość do bulw i korzeni. Jeśli w ogrodzie zostały zimujące warzywa typu pietruszka czy seler, mogą paść jej ofiarą. Co gorsza, myszy polne często wchodzą do piwnic, garaży czy altan ogrodowych, gdzie niszczą przechowywane warzywa i owoce. Przegryzają też worki z nasionami przygotowanymi na wiosenne siewy.
Zabezpieczenie przed myszami polnymi polega głównie na uszczelnieniu budynków gospodarczych – sprawdź wszystkie szczeliny, przez które mogą się dostać do środka. W piwnicy warto stosować pułapki lub ultradźwiękowe odstraszacze. Jeśli chodzi o ochronę warzyw korzeniowych w gruncie, można je przykryć grubszą warstwą ściółki z gałęzi iglastych – kolczaste igły skutecznie odstraszają myszy.
Kiedy problem jest poważny – czas na radykalne działania
Czasami gryzonie zimą rozmnażają się w takim tempie, że standardowe metody ochrony nie wystarczają. Jeśli na działce widzisz dziesiątki otworów w śniegu, a wiosną okazuje się, że większość drzew ma uszkodzoną korę, być może masz do czynienia z prawdziwą plagą. W takiej sytuacji warto rozważyć bardziej stanowcze rozwiązania.
Mechaniczne pułapki to opcja, choć zimą ich skuteczność spada – nornice rzadko wychodzą z tuneli pod śniegiem na powierzchnię. Bardziej efektywne mogą być trutki rozmieszczone jesienią, zanim spadnie śnieg, ale pamiętaj o bezpieczeństwie – zwłaszcza jeśli w ogrodzie bywają dzieci czy zwierzęta domowe. Niektóre preparaty dostępne są tylko dla profesjonalistów z odpowiednimi uprawnieniami.
Naturalni sprzymierzeńcy w walce z gryzoniami to drapieżniki – koty, psy, a także ptaki drapieżne jak puszczyki czy myszołowy. Jeśli masz możliwość, zawieś w ogrodzie budki lęgowe dla sów – to długoterminowa inwestycja, która może znacząco zmniejszyć populację gryzoni w okolicy. Pamiętaj też, że stosowanie trucizn eliminuje naturalne drapieżniki, bo mogą się nimi zatruć, jedząc zatrute gryzonie.
Najważniejsza zasada w ochronie ogrodu przed zimowymi szkodnikami to zapobieganie. Im wcześniej zabezpieczysz drzewa i uprzątniesz potencjalne kryjówki, tym mniejsze ryzyko, że wiosną będziesz liczył straty. Regularny monitoring ogrodu zimą – zwłaszcza po obfitych opadach śniegu – pozwoli Ci szybko zauważyć obecność gryzoni i zareagować, zanim narobią większych szkód.
Autor John
My name is John :) Znajomi mówią do mnie Johny. A jestem po prostu Janek. I po prostu lubię pisać o tym, co mi tam do głowy wskoczy.
Zobacz również
Adidas – od małej fabryki do globalnego giganta
2024-04-03
Czy dokarmiać ptaki zimą?
2022-12-29